sobota, 10 sierpnia 2013

Serduszka

Urlop upływa mi w tym roku w towarzystwie szydełka :) O jego licznych zaletach, które odkrywam na nowo, pisałam Wam już ostatnio. Dzisiaj dodam tylko, że szydełkuję sobie nawet w samochodzie! Nie mam prawa jazdy, jeżdżę wyłącznie jako pasażer i dzięki temu mogę umilać sobie podróż na różne sposoby :) Te serduszka wydziergałam w drodze do Hamburga. Dodałam do nich szydełkowe kwiatki, które pokażę Wam również w innych pracach, bo trochę ich już powstało w różnych wersjach kolorystycznych ;) Jutro ruszamy do Krakowa, ciekawe ile szydełkowych serduszek zajmuje podróż na południe Polski ;)) 







Przy okazji jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze pod poprzednim postem z poduchą :))

Pozdrawiam!
Beata

42 komentarze:

  1. Śliczności ! Ja niestety nie mogę czytać ani szydełkować w samochodzie , gdy nie patrze na drogę to zaraz mam chorobę lokomocyjną . Zazdroszczę że możesz tak sobie produkować podczas jazdy i kilometry odmierzasz kolejnym serduszkiem :)
    Miłego pobytu w Krakowie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      A ja ostatnio właśnie tak sobie pomyślałam, jadąc samochodem i szydełkując, że na całe szczęście nie mam choroby lokomocyjnej, bo wtedy to marzyłabym tylko o tym, żeby podróż dobiegła końca i o szydełku nie byłoby mowy ;)
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  2. są przepiękne,będą dostępne w sklepiku?? Kraków to moje miasto,serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucę serducha do sklepu, jak wrócimy z urlopiku :))
      Ale mogę też zrobić na zamówienie w dowolnym kolorze, nie ma problemu :)
      I dziękuję za zaproszenie do Krakowa, już nie możemy się doczekać, będziemy tam aż do piątku :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Prześliczne, nie ma to jak kreatywne spędzanie podróży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne!
      Przepraszam, że ostatnimi czasy nie zaglądałam do Ciebie, ale tak jak rozmawiałyśmy, jest tyle tematów i rzeczy do zrobienia, zwłaszcza teraz, kiedy domek się buduje :)
      Ale obiecuję nadrobić zaległości!
      Pozdrowionka :)

      Usuń
  4. śliczne,
    a ja własnie chcę podjąć naukę szydełkowania...:)
    takie wytwory ogromnie zachęcają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zacznij szydełkować, jak się raz tego człowiek nauczy, to potem można sobie różne cuda wyczarowywać :)
      Ja zaczęłam jako mała dziewczynka, ale tego się nie zapomina :))
      Powodzenia!

      Usuń
  5. Oj , śliczne , ja szydełko już mam ale może coś podziergam jesienną porą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne, jesień to też fajna pora na szydełko, może jakiś szaliczek albo pledzik? W sam raz na pierwsze chłody :))

      Usuń
  6. Piękne, delikatne... Na pewno powstaną kolejne piękności w drodze do Krakowa.
    Będąc w Krakowie może skusisz się na pierożka? Tam jutro Festiwal Pierogów:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :))
      O, nawet nie wiedziałam o tym festiwalu, super sprawa, mój mąż aż tęsknie westchnął ;))
      Na pewno będziemy korzystać z uroków Krakowa :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Super zajęcie na czas podróży:) Może jakiś rekord padnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, może się do księgi rekordów załapię ;))
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Ja też z tych co to im choroba lokomocyjna doskwiera:( Zazdroszczę Ci tak efektywnego spędzania czasu w drodze. Serducha słodkie!:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, no to przykro mi, że cierpisz podczas jazdy samochodem, współczuję :((
      Dziękuję za odwiedziny :))

      Usuń
  9. Ojej pasują dla jakieś słodkiej dziewczynki do pokoju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł :)) Zrobiłam też serducha z różowym akcentem, właśnie z myślą o dziewczynkach (małych i dużych ;))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  10. A ja właśnie jestem w Krakowie. Serduszka śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to może miniemy się gdzieś po drodze ;))Pozdrawiam :))

      Usuń
  11. Oooo jak dobrze mieć kierowcę i móc robótkować w czasie jazdy, pięknie tworzysz! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi, kierowca nie ma wyjścia, ktoś musi kierować :)) A ja się realizuję ;))

      Usuń
  12. Przy takich tworach to i pdróż mija szybciej. Miłego szydełkowania z Krakowem w tle :-).Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, właśnie zlądowaliśmy do hotelu po całym dniu spacerowania, nóg nie czuję, ale za szydełko chętnie złapię ;))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  13. Piękne serduszka!!
    I chyba udała Ci się pogoda na wypad do Krakowa?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      A pogoda się udała, to fakt. Teraz lekkie chmurki, ale nie ma na co narzekać, bo jest cieplutko. Na chodzenie w sam raz :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Super naprawdę śliczne...Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Z przyjemnością do Ciebie zajrzę :))
      Pozdrowienia

      Usuń
  15. Jakie urocze!!!
    Ja też ostatnio zakochałam się na powrót w szydełku :)
    Pięknie tu u Ciebie - zostaję i zapraszam w odwiedzinki :))
    http://ubrydzi.blogspot.com/
    Pozdrawiam cieplutko!
    Brydzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i pięknie dziękuję za miłe słowa :))
      Z przyjemnością odwiedzę Twoje strony!
      Pozdrowienia :)
      Beata

      Usuń
  16. Przepiękne zdjęcia zrobiłaś... Hamburg jest bardzo ciekawy, koniecznie muszę się tam kiedyś wybrać...
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)