niedziela, 4 października 2015

Jesienne kolory w salonie / New fall look in our living room




No i mamy panią jesień :) Trochę mi szkoda odchodzącego lata, a szczególnie picia kawy i czytania książek na tarasie. Trzeba będzie zaczekać z tym do wiosny. Słoneczniki już prawie przekwitły, mamy całe mnóstwo ziaren do posadzenia w przyszłym roku. A przy tarasie ptasia stołówka czynna codziennie, gwarno w niej i wesoło, aż miło popatrzeć :) Żeby tak jeszcze ptasia klientela zechciała pozamiatać po sobie te skorupki od słonecznika ;) 





Będę miło wspominać letnie miesiące. Było i pracowicie (walka z chwastami, sadzenie pierwszych roślin, zaczątki żywopłotu, itd.) i leniwie (słoneczne popołudnia na tarasie przy akompaniamencie ptasich treli). Teraz przyszedł czas na ocieplanie wnętrz blaskiem świec, czytanie przy kominku pod ciepłym kocem i z kubkiem dobrej herbaty. To też całkiem przyjemna perspektywa, prawda? :) 

Nasz salon nabrał już jesiennych kolorów. Zakończyłam właśnie pracę nad quiltem i poduszkami na sofę, które uszyłam z tkanin Tilda z pięknej kolekcji "Apple Bloom." Kolory tej kolekcji kojarzą mi się z kwitnącymi wrzosami, dojrzałymi dyniami i złotymi liśćmi, są takie ciepłe i przytulne. Podobne odcienie znalazłam w ofercie włóczek Paris Dropsa i tak powstała szydełkowa poduszka do kompletu. Szycie quiltu zajęło mi kilka tygodni i teraz, kiedy jest już gotowy, troszkę będę tęsknić za zszywaniem kolorowych kwadratów, zdążyłam się z nimi zżyć :)   


For the last few weeks I've worked on a new big project. I wanted to dress our living room in some beautiful fall colors to make it feel cosy and welcoming on chilly fall mornings and afternoons. I've used some lovely Tilda fabrics from the faboulous "Apple Bloom" collection to make a new quilt and complementing patchwork pillows. Tilda's "Apple Bloom" may be a summer collection, but I think the colors and slightly washed finish work so well at this time of year. They remind me of golden leaves, ripe pumpkins and blooming heathers and bring so much warmth and homeliness into our living room. 

For the crochet pillow I chose Drops Paris yarn and I'm really happy with how the colors complement Tilda's "Apple Bloom" look. I embellished my quilt and pillows with some cute details like quilted hearts on some of the quilt squares and Tilda's "Happiness is Homemeade" ribbon hand-sewn applique. 

So here it is, our living room all dressed up and ready for fall! 


















Udanego tygodnia :)

Have a great week :)

Beata







        


        

7 komentarzy:

  1. Piękni goście odwiedzają Twoją stołówkę :-). A w domu też z przyjemnością można zasiąść wśród takich poduszek i pledzików :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, skrzydlaci goście są piękni, różnorodni i bardzo hałaśliwi ;)) Ale smutno by było bez nich :)
      Dziękuję pięknie za odwiedziny u mnie :))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Piękne kadry! Narzuta jest cudna i poduszki szydełkowe! Podziwiam, bardzo zdolna jesteś:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam Cię serdecznie Alu :))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają :)) Dobierałam włóczki do tkanin przez internet, a wiadomo jak to jest z kolorami na monitorze. Ale na szczęście okazały się idealne :))
      Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  4. Przyznam szczerze, że bije wielkie ciepło z tych zdjęć. super klimacik

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)