niedziela, 31 maja 2015

Za co lubię późną wiosnę?


Za obłędny zapach konwalii ...




Za orzeźwiający smak kruchego ciasta z rabarbarem ...





Za żywe kolory pierwszych polnych kwiatów ... 





Za kapryśną pogodę, która sama nie może się zdecydować, czego właściwie chce, lubię późną wiosnę już trochę mniej ;)) Ale i tak nie można narzekać, najważniejsze, że dzień jest długi i lato przed nami :)   

Wielu wiosennych zachwytów Wam życzę i pozdrawiam ciepło :)

Beata






6 komentarzy:

  1. Dzisiaj słonko świeci i jest ok chociaż na tarasie siedzę owinięta kocem. Cóż taka jest wiosna . Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, pogoda marudzi, ja też pled wydziergałam specjalnie z myślą o siedzeniu na tarasie, bo widzę, że w tym roku może się przydać :) Miłego popołudnia, mimo chłodu na dworze :))

      Usuń
  2. Beatko cudne zdjęcia, konwalie w takim dzbanuszku wyglądają obłędnie!
    I te słodkości wspaniałe:)
    U nas od kilku dni jest cieplutko i pięknie:)
    Pozdrawiam słonecznie!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj droga Kasiu :))
      Jak mi miło, że podzielasz mój zachwyt nad konwaliami :)) Szkoda, że tak krótko stoją w wazonie, ale tym bardziej trzeba się nimi cieszyć póki są :)

      Pozdrawiam Cię serdecznie i dobrej pogody w nowym tygodniu ;))

      Beata

      Usuń
  3. U mnie konwalie już dawno przekwitły, zbyt szybko, trochę żal. Teraz zaczynają maki, łubiny, ostróżki - tez piękne. Cudowny łubinowy bukiet - na dziko ich jeszcze nie spotkałam. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brydziu, jak miło słyszeć, że są jeszcze ludzie, którzy doceniają piękno polnych kwiatów :)) One przecież tak się starają, żeby nas zachwycić :) Te łubiny rosną sobie pod laskiem niedaleko naszego domu. Na dziko wyglądają imponująco, ale nie mogłam się oprzeć i zerwałam trochę do bukietu :))
      Słoneczne pozdrowienia dla Ciebie :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)